Depilacja pach – zdecydowanie woskiem!!!

Oczywiste miejsca do depilacji? Oczywiście bikini, oczywiście nogi. No i może jeszcze wąsik, bo trochę głupio prezentują się pomalowane usta, nad którymi pręży się wąs. A co z pachami? Przecież je najłatwiej ogolić biorąc poranny prysznic. Rachu, ciachu i… Chodź lepiej na wosk!

 

Sprawa jest taka, że idzie lato (trzymamy za to kciuki, bo jakoś nie może się doczłapać w tym roku). Będzie gorąco, będziemy biegać w bluzeczkach, topach, sukienkach i oczywiście dochodzi do tego kostium na plaży. No bądźmy szczere, nikt nie lubi jak spod pachy bucha mu busz. A nie dość, że busz to jeszcze i zapach jak w samym środku Amazonki.

O pachy trzeba dbać 🙂 I nie ma co nad tym deliberować. Przecież coraz mniej jest osób płci obojga, które pod pachą mają niepokojące kędziory. Nie przekonały do tego nawet przekorne neo feministki, które malowały włosy pod pachami na różne kolory.

 

Opowiemy Ci historię jednej z nas, bo my też mamy obiekcje czy jakieś części ciała warto depilować woskiem. Też czasem się tego boimy. Ale skoro pracujemy tu, a nie gdzie indziej to podejmujemy to ryzyko 😀 Powiedzmy, że nasza bohaterka ma na imię Klara (tak jak nasza rysunkowa ambasadorka, bo wcale to nie Lewandowscy Klarę wymyślili, Time for Wax było pierwsze 😉 ).

 

Klara pewnego dnia w przerwie na lunch ogłosiła: „Wiecie co? Zapuszczam włosy pod pachami”. Popatrzyłyśmy na nią jakoś tak, no… „Idę na depilację” – uszczegółowiła Klara. Nasze spojrzenia chyba nadal wyrażały „pogięło Cię kobieto”, bo ona zmieszana powiedziała. „Kurcze, już mi bokiem to wychodzi. Codziennie się golę, a jak zapomnę to mam stresa. Idę na siłkę i boję się hantli podnosić, a tam ten blondyn co Wam mówiłam”. Decyzja zapadła, Klara idzie na depilację pach.

 

W poniedziałek wszystkie, jak jeden mąż krzyknęłyśmy „No i byłaś???”. Klara uśmiechnęła się od ucha do ucha i triumfalnie odrzekła „Było super!”. Usiadła na krześle i opowiadała:

„Weszłam do salonu. Zażyczyłam sobie depilacji pach przy okazji zaznaczając, że boję się jak diabli i koniecznie musi być Magic Wax. W boksie przygotowałam się, nawet nie musiałam się jakoś rozbierać specjalnie, ułożyłam się wygodnie na łóżku i zapytałam przerażona, przyciskając ramiona mocno do tułowia, czy będzie bolało? Ale Pati, kosmetyczka, mówiła krok po kroku co mam robić i co ona robi. Zapytała, czy nie mam uczulenia na miód, ponieważ to składnik Magic Wax. No i zaczęłyśmy, to znaczy ja leżałam, a Pati delikatnie rozprowadzała wosk. Wrażenie było naprawdę miłe, byłam zaskoczona. A po chwili cyk i już było po pierwszej partii. Byłam w szoku, bo to w ogóle nie bolało. Nie było do końca przyjemne, ale w 5 stopniowej skali bólu to było gdzieś 0,5. Po pierwszym oderwaniu byłam już spokojniejsza, zrelaksowałam się i po chwili mogłam iść do domu z gładkimi pachami”.

 

Klara wyszczerzyła zęby w uśmiechu, zdjęła sweter i dumnie uniosła ręce do góry. Faktycznie po dwóch dniach od zabiegu nie było nawet pół włoska.

Boisz się tego zabiegu? Nie powinnaś. Ale pamiętaj, że włoski pod pachami golisz bardzo często. Są one przez to zdecydowanie twardsze, mocniejsze. Po pierwszym zabiegu będą odrastały nierównomiernie. Jednak nie ruszaj ich, nie traktuj maszynką albo kremem do depilacji. Przemęcz się nieco do kolejnej depilacji. Wtedy efekt będzie o wiele lepszy, a po trzecim… To dopiero!

 

Dlatego, jeśli chcesz na wakacje super gładką skórę pod pachami i urlop od maszynki, golenia i pilnowania włosów to zacznij już dziś. Przed wyjazdem do Ustki albo na Korsykę będziesz już po 2 lub 3 zabiegu i zapomnisz, co to włosy pod pachami 😉

 

Fakty:

– zabieg depilacji pach trwa 10 minut

– cena Time for Wax z Magic Wax (bezbolesny wosk) – 59 zł

– cena za wosk paskowy Time for Wax – 39 zł

 

Zapisz się na newsletter i odbierz rabat 30% na pierwszy zabieg!

Komentarze

komentarzy