
Problemy hormonalne same w sobie nie przekreślają możliwości wykonania depilacji laserowej! Zanim jednak rozpoczniesz serię zabiegów, kluczowe jest zadbanie o zdrowie i równowagę organizmu.

Laser działa wyłącznie na włosy znajdujące się w fazie aktywnego wzrostu. Nie wszystkie włosy rosną jednocześnie dlatego konieczne jest wykonanie kilku lub nawet kilkunastu zabiegów, aby trafić w każdy mieszek w odpowiednim momencie. Po zakończeniu pełnej serii włosy zniszczone laserem nie wracają.
Zaburzenia hormonalne mogą jednak sprawić, że organizm zacznie produkować nowe mieszki włosowe, a wraz z nimi zupełnie nowe włosy. W takiej sytuacji laser usunie to, co już istnieje, ale nie zatrzyma powstawania kolejnych włosków.
Rezultaty mogą być słabsze lub krótsze, a po pewnym czasie konieczna będzie kolejna seria zabiegów. Dlatego tak ważne jest, aby najpierw ustabilizować hormony: lekarz zleci odpowiednie badania i dobierze terapię, która zatrzyma powstawanie nowych włosków.
Co to oznacza w praktyce?
Laser nadal pozostaje najskuteczniejszą metodą usuwania niechcianego owłosienia, ale przy zaburzeniach hormonalnych konieczne jest podejście „podwójne”: najpierw diagnostyka i leczenie, a dopiero potem seria zabiegów. Dzięki temu laser działa na włosy, które faktycznie mają szansę zniknąć na stałe, a efekty są stabilne i przewidywalne.